Centrum Zrownoważonego Transportu - projekt stowarzyszenia Zielone Mazowsze

Mazowiecki Urząd Marszałkowski oraz Mazowiecki Zakład Przewozów Regionalnych myślą o likwidacji pociągów na odcinku Nasielsk - Sierpc.

9 grudnia 2003 roku w siedzibie Mazowieckiego Zakładu Przewozów Regionalnych odbyła się konferencja prasowa, na której poinformowano o nowym rozkładzie jazdy, a także o bieżących sprawach dotyczących kolei na Mazowszu. Przybyłych na konferencję dziennikarzy zaniepokoiła informacja o planowanym zawieszeniu przewozów na jednej z mazowieckich linii kolejowych. Chodzi o trasę z Nasielska do Sierpca, która jest jedyną linią kolejową komunikującą północno-zachodnie Mazowsze ze stolicą województwa. Janusz Dettlaff, ówczesny dyrektor Mazowieckiego Zakładu Przewozów Regionalnych oraz Bogusław Kowalski, wicemarszałek województwa mazowieckiego odpowiedzialny za transport kolejowy, poinformowali, że coraz poważniej myślą o likwidacji przewozów pasażerskich na trasie Nasielsk - Sierpc. Tę decyzję tłumaczą słabą frekwencją w pociągach. Jest jednak pewien poważny problem ? władze wojewódzkie oraz PKP Przewozy Regionalne nie robią nic, aby pasażerów było więcej. Wręcz przeciwnie! Rozkład jazdy wygląda tak, jakby komuś zależało na tym, aby odstraszyć tych pasażerów, którzy jeszcze z usług kolei korzystają.

Na początku lat dziewięćdziesiątych na trasie Nasielsk ? Sierpc codziennie uruchamiano osiem par pociągów. Wtedy pociągi wcale nie były puste. Obecnie kursują tylko trzy pary i w dodatku kursują one w godzinach bardzo niedogodnych dla pasażerów.

Przejdźmy do konkretnych przykładów. Największymi miastami na linii są Płońsk i Sierpc. To właśnie z myślą o przejazdach do i z tych stacji powinien być układany rozkład jazdy. Jednak wcale tak nie jest. Spójrzmy na możliwość dojazdu do Sierpca - ważnego ośrodka powiatowego, w którym znajdują się szkoły i przemysł. Pierwszy pociąg z Nasielska do Sierpca dojeżdża dopiero na godz. 11.56, a więc długo po rozpoczęciu lekcji w szkołach, czy pracy w sklepach i zakładach. Ostatni pociąg z Sierpca w kierunku Nasielska odjeżdża o godz. 15.50. Czy nie jest to zbyt wczesna pora na ostatni pociąg? Spójrzmy na to jakie kolej oferuje możliwości dojazdu do Płońska. Z kierunku Nasielska pierwszy pociąg do Płońska przyjeżdża o godz. 10.30, natomiast pierwszy pociąg z kierunku Sierpca przyjeżdża do Płońska o godz. 5.36. Jak widać, uczniowie uczęszczający do płońskich szkół nawet gdyby chcieli, to z kolei korzystać nie będą. Jedyna grupa pasażerów, której opłaca się korzystać z transportu kolejowego, to dojeżdżający z kierunku Sierpca do Płońska do pracy na godz. 6.00.

Do niedawna popularne były przejazdy z Torunia czy Lipna do Raciąża, Płońska, Nasielska czy nawet Warszawy z przesiadką w Sierpcu. Niestety, już nie są, ponieważ w Sierpcu nie skomunikowano ze sobą pociągów przyjeżdżających z Torunia Głównego z pociągami odjeżdżającymi do Nasielska. Skomunikowań praktycznie nie ma również przy przejazdach w odwrotnym kierunku, poza jednym, które można zrealizować tylko w soboty i niedziele.

Na powyższych przykładach widać, dlaczego w pociągach relacji Nasielsk - Sierpc jest pusto. Wcale nie dlatego, że komunikacja kolejowa przestała być tu potrzebna, ale dlatego, że pociągi kursują według rozkładu jazdy kompletnie nie odpowiadającemu potrzebom miejscowej ludności.

Dzięki uprzejmości biuletynu "Z Biegiem Szyn" nr 1/2004 (10).