Centrum Zrownoważonego Transportu - projekt stowarzyszenia Zielone Mazowsze

W dniu 8 października Centrum Zrównoważonego Transportu przeprowadziło całodzienne badanie frekwencji na linii kolejowej z Tomaszowa Mazowieckiego do Skarżyska Kamiennej. Wszystkie wyniki badania pojawią się wkrótce na stronie CZT w dziale opinie. Niniejszą informację pragniemy zwrócić uwagę tylko na kilka pierwszych z szeregu wniosków, jakie nasuwają się po analizie wyników.

Na odcinku Tomaszów Mazowiecki – Skarżyska Kamienna w rozkładzie jazdy na lata 2003/2004 kursuje codziennie 12 pociągów. Ekipa Centrum zbadała frekwencję we wszystkich pociągach. Użyto formularzy i metody stosowanej przez Instytut Rozwoju i Promocji Kolei, czyli kontrolowano na każdej stacji liczbę osób wsiadających i wysiadających z pociągu oraz zliczano liczbę pasażerów po każdej stacji. Skrótowo rozkład jazdy wraz z wynikami frekwencji przedstawiono w tabeli 1.

Frekwencja 36 56 99 105 160 175 115 135 145 171 97 50
Nr poc. do Sk. Kam. 12021 12023 12025 12027 12029 12031
Tomaszów Maz. 3:52 6:00 4:46 7:11 10:00 11:50 15:55 14:41 17:47 16:32 19:42 22:45
Skarżysko Kam. 6:05 3:37 7:07 4:39 7:52 14:04 13:25 17:00 15:32 18:45 22:01 20:35
Nr poc. do Tom. Maz. 21020 21022 21024 21026 21028 21030

Ponieważ badanie przeprowadzono w piątek, wyniki są nieznacznie zawyżone w stosunku do średniej z całego tygodnia. Nie przeszkadza to jednak w zauważeniu prawidłowości wynikającej z rozkładu frekwencji w ciągu dnia. Rozkład ten wyraźnie wskazuje na błędne ułożenie rozkładu jazdy w stosunku do zapotrzebowania. Autor rozkładu zaproponował pasażerom na 12 pociągów, aż 4 (1/3 oferty) w znacznej części trasy kursujące przed godziną piąta rano lub po dwudziestej (cztery skrajnie położone słupki na wykresie). Tymczasem okazuje się, że największą frekwencją cieszą się pociągi kursujące w ciągu dnia i nawet nie są to pociągi zapewniające dojazd od szkoły czy pracy. W badaniu były to pociągi jadące we wczesnym międzyszczycie, pomiędzy 8:00 i 12:00. Ogółem w międzyszczycie (pomiędzy 8 i 14) na tej trasie zaproponowano pasażerom jednak tylko te 2 pociągi.

Zwróćmy także uwagę, że pociągi zaplanowane w godzinach szczytu porannego nie cieszyły się dużą popularnością, natomiast w szczycie popołudniowym frekwencja była wysoka. W związku z tym można wskazać kolejny błąd popełniony przez autora rozkładu jazdy. Mianowicie poranne pociągi przyjeżdżają do stacji końcowych tuż po 6 i 7. Jeśli miałyby one zapewniać dowóz z pracy odpowiednio na 7 i 8, to ich czasy przyjazdu są stanowczo za wczesne, jak na wielkość miast docelowych. W największym z nich - Tomaszowie Mazowieckim, dojazd od centrum miasta komunikacją miejską zajmuje co najwyżej 15 minut, a autobusy ze stacji kursują co 10 minut. Pociągi te zatem nie spełniają oczekiwań pasażerów, chyba, że jadą oni do pracy koleją w dalszej relacji. Podkreślmy jednak, że dojeżdżający do pracy rzadko tolerują podróże z przesiadką i popyt na takie relacje jest zawsze dużo mniejszy, niż na podróże bezpośrednie.

Pociągi ze szczytu popołudniowego ułożono już znacznie lepiej. Odjazdy pociągów ze stacji po godzinach 14. i 16. grupowały dużo pasażerów.

Podsumowując podkreślmy jeszcze raz, że pociągi kursujące przed godziną piątą (nawet szóstą) oraz po dwudziestej cieszą się znacznie mniejszą popularnością, niż pociągi w godzinach międzyszczytu. Zatem szczególnie niepokojący jest fakt, że na bardzo wielu liniach kolejowych w Polsce, także w rozkładzie jazdy na lata 2004/2005 pozostawiono pociągi kursujące w skrajnych godzinach, natomiast skasowano pociągi miedzyszczytowe. Bardzo szkodliwa dla pasażerów jest także zaobserwowana w badaniu praktyka przesadnie wczesnego trasowania pociągów dowożących na godziny rozpoczęcia szkoły i pracy. W większości przypadków przyjazd do miasta docelowego, powinien być zapewniony, co najwyżej na 20-30 minut przed 7 i 8. Im wcześniejszy przyjazd, tym gorsza frekwencja.

Wyniki badania będą zaprezentowane podczas spotkania w sprawie utrzymania przewozów pasażerskich na omawianej linii, które odbędzie się w Opocznie 11 października 2004. Mamy nadzieję, że choć w części przekonają one Łódzki i Świętokrzyski Zakład Przewozów Regionalnych do zmiany planowanego rozkładu jazdy. W rozkładzie 2004/2005 planowana jest redukcja liczby pociągów na tej linii z 6 do 2. Dzielące ją województwa nie skłaniają się także ku zakupowi tak potrzebnego tej popularnej linii szynobusu. Najbardziej skandaliczny jest jednak fakt planów likwidacji pociągów, które według naszego badania maja największą frekwencję. Pozostawiono natomiast dużo mniej popularne pociągi poranne. Jest jednak jeszcze szansa na poprawę tej sytuacji.

Centrum Zrównoważonego Transportu dziękuje Jakubowi Certowiczowi z Warszawy oraz Krzysztofowi Strugowi z Warszawy za pomoc w realizacji badania.